
Rok 2025 powoli zmierza ku końcowi. Ostatnie dwanaście miesięcy podsumowaliśmy z trenerem koordynatorem Akademii BS Polonii Bytom, Danielem Sroką.
Mijający rok był dla naszej Akademii bardzo udany. Dzięki ukończeniu kolejnych etapów inwestycji przy Piłkarskiej 8 młodzi piłkarze zyskali przestrzeń pozwalającą na kompleksowe rozwijanie ich umiejętności. Jak podkreśla Daniel Sroka – trener koordynator Akademii BS Polonii, kompasem wyznaczającym kierunek pracy nie są wyniki, ale indywidualne postępy każdego trenującego dziecka. A wszystko to w myśl Autorskiego Programu Szkolenia, Klimatu Mistrzowskiego i Programu Certyfikacji PZPN, w którym po raz trzeci z rzędu otrzymaliśmy najwyższe możliwe odznaczenie, a więc Złotą Gwiazdkę.
Jak moglibyśmy podsumować kończący się właśnie rok, jeśli chodzi o naszą Akademię?
Ciężko to opisać w dwóch słowach, bo naprawdę dużo się działo. Od początku roku kontynuujemy udział w Programie Certyfikacji PZPN, w którym po raz kolejny możemy pochwalić się Złotą Gwiazdką. Zaczynam od tego, bo udział w tym projekcie wyznacza tak naprawdę rytm pracy na cały rok.
Jako Akademia chcemy zapewniać ciągłość szkolenia. W związku z tym mamy drużyny w każdym roczniku i warto podkreślić, że w naszej strukturze mamy wyraźnie zarysowany podział na szkółkę, Akademię, sport półprofesjonalny – mający powstać docelowo z zespołu rezerw – i sport profesjonalny. To struktura przypominająca drabinę. Szkółka, to miejsce jest dla wszystkich dzieciaków. Oferujemy tam ruch, integrację, rozwój psychospołeczny i to jest też jeden ze szczebli w tej naszej drabinie, skąd część dzieciaków przechodzi później do Akademii, ściśle związanej ze Szkołami Mistrzostwa Sportowego. Najważniejsze jest to, że na co dzień dzięki zajęciom popołudniowym dzieci z Bytomia i okolic mają okazję ruszać się i rozwijać, zyskiwać nowe przyjaźnie. To dla nas bardzo ważne, bo stanowi swego rodzaju misję i mówiąc o funkcjonowaniu Akademii w mijającym roku nie możemy o tym zapominać.
Z kwestii, o których warto wspomnieć w podsumowaniu roku 2025, to powołanie drużyny rezerw, w której występują nasi juniorzy. Na pewno jest to zespół, któremu poświęcamy sporo uwagi, bo stanowi przedsionek piłki profesjonalnej.

Nasi młodzi piłkarze z powodzeniem rywalizują w ligach wojewódzkich, ale nie tylko. Z jednej strony w tym roku uczestniczyliśmy w wielu turniejach, z drugiej wielu turniejów byliśmy organizatorami. Na pewno największym wydarzeniem był Turniej Legend z udziałem zespołów z Czech czy Anglii. Udział wzięło w nim ponad 450 dzieciaków.
Mówiąc pokrótce: w Akademii BS Polonii dużo się dzieje – szkolenia, wydarzenia, mecze.

Infrastruktura, z której korzysta nasza Akademia, to nie tylko boiska, ale również miejsca pozwalające na kompleksową pracę z młodymi zawodnikami. Jak wykorzystujecie tę przestrzeń i możliwości, które macie przy Piłkarskiej 8?
To ważne pytanie, bo ukończenie kolejnych etapów budowy oznacza dla nas pracę w coraz lepszych, komfortowych warunkach. Poprzez oddanie kolejnych kondygnacji budynku zyskaliśmy dodatkową przestrzeń i tak choćby na pierwszym piętrze swoje szatnie mają najstarsi juniorzy, co jest o tyle ważne, że identyfikuje zawodników z Klubem, stanowi podkreślenie tego, że mają swoje miejsce w budynku, są też bliżej pierwszej drużyny, do której chyba każdy młody piłkarz naszej Akademii chciałby trafić.
Druga rzecz, to sale, z których na co dzień korzystają trenerzy. Dysponujemy salą do odpraw, gdzie odbywają się analizy zarówno zespołowe jak i indywidualne. Analizy stanowią ważny punkt naszego programu szkolenia, a my zyskaliśmy miejsce, w którym możemy je zorganizować. Ważne jest, że trenerzy nie muszą wpisywać się w „ciasne” harmonogramy, tylko tego miejsca jest na tyle dużo, że mogą praktycznie w każdej chwili przeprowadzić analizę.
Co więcej we wspomnianych salkach odbywają się różnego rodzaju warsztaty mentalne czy zajęcia z zakresu dietetyki.
Parter budynku jest w całości przeznaczony dla Akademii i młodzi zawodnicy czują się tutaj jak u siebie. Często korzystają z bardzo dobrze wyposażonej siłowni, co też jest dla nas bardzo ważne.
Nasze szkolenie, tak jak powiedziałeś, jest bardzo kompleksowe. Składają się na nie nie tylko zajęcia stricte boiskowe, ale również analiza, motoryka, trening mentalny.
Staliśmy się klubem, który nie tylko nadąża za pewnymi trendami, ale i je wyznacza.
Wszystko, o czym mówisz, związane jest z rozwojem młodych zawodników. Ja myślę, że to jedna strona medalu. Druga, to rozwijający się trenerzy, bez których rozwój ich podopiecznych jest niemożliwy. Nie da się nie zauważyć, że nasi trenerzy cały czas uczestniczą w różnego rodzaju kursach i szkoleniach, zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych…
Myślę, że możemy z tego słynąć w okolicy i wpisało się to w DNA naszej Akademii, że kadra trenerska ma bardzo otwarty umysł. Część z naszych trenerów, jest wykładowcami i sama prowadzi różnego rodzaju szkolenia.
Z racji zyskania sali konferencyjnej na drugim piętrze budynku ostatnio choćby Śląski Związek Piłki Nożnej zorganizował szkolenie na naszych obiektach, w którym uczestniczyła praktycznie cała nasza kadra. Trenerzy nieustannie jeżdżą na różnego rodzaju kursy doszkalające i korzystają ze wszystkich pojawiających się możliwości edukacyjnych.

Zauważyłem, że kiedy tych treningów jest nieco mniej trenerzy poświęcają swój czas nie na odpoczynek, ale właśnie na poszerzanie swoich horyzontów, co z jednej strony bardzo mnie cieszy, a z drugiej zachęcam ich do tego, by znaleźli czas na nabranie dystansu do codziennej pracy. To jednak tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że naszą kadrę stanowią prawdziwi pasjonaci.
Krótko przed Świętami Bożego Narodzenia po raz trzeci z rzędu otrzymaliśmy Złotą Gwiazdkę Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jak trudno ją uzyskać i co ona tak de facto oznacza?
W procesie Certyfikacji jesteśmy już od sześciu lat. Program wiąże się z wieloma wymaganiami i kilkoma rodzajami kryteriów. Część rodziców nawet nie jest świadoma przyprowadzając dzieci do Akademii, o jak wysokich standardach mówimy i później nie kryją zaskoczenia, kiedy dowiadują się jak to wszystko u nas funkcjonuje.
W kwestii wymogów infrastrukturalnych jako Akademia jesteśmy dumni z tego, czym dysponujemy, bo myślę, że niewiele klubów w Polsce może pochwalić się takimi możliwościami, dzięki czemu treningi nie odbywają się o nieracjonalnych godzinach. Cały rok trenujemy w bardzo dobrych warunkach, obsługa obiektu dba o to, by boiska zimą były zawsze odśnieżone i choćby trzymanie się tego harmonogramu i wprowadzanie go z wyprzedzeniem do kalendarza, to jedno z kryteriów Programu Certyfikacji. Druga sprawa dotyczy planowania treści, co trenerzy również muszą wykonywać z pewnym wyprzedzeniem, a infrastruktura i stan boisk nam to umożliwiają.
Korzystamy z Autorskiego Programu Szkolenia, co pozwala nam przekazywać treści w sposób uporządkowany i przemyślany. Nie wszędzie tak jest i myślę, że to duży atut naszej Akademii. Ma to też znaczenie, jeśli chodzi o Złotą Gwiazdkę. Trenerzy monitorujący z Polskiego Związku Piłki Nożnej czterokrotnie w sposób niezapowiedziany odwiedzali nas w tym roku i za każdym razem, dzięki naszemu systemowi planowania, wizyty te kończyły się pozytywną oceną.

Wiele rzeczy można sprzedać medialnie i robić na pokaz, ale to, że jesteśmy w Certyfikacji nieprzerwanie od sześciu lat świadczy o tym, że wysoka jakość naszego szkolenia, jest autentyczna.
Tak w kilku słowach – czym charakteryzują się Autorski Program Szkolenia i Klimat Mistrzowski, w którym trenują wasi podopieczni?
To też jest ważne pytanie. Zacznę od Autorskiego Programu Szkolenia, na którym pracujemy od paru lat, oczywiście aktualizując go i modyfikując, by coraz bardziej odpowiadał naszym potrzebom. Jest to całościowy program naszego procesu treningowego, gdzie treść szkolenia przedstawiona jest w uporządkowany sposób w formie mikrocykli, mezocykli i makrocykli. Bazujemy na tym planie i staramy się nie przeoczyć żadnego aspektu podczas długofalowego szkolenia piłkarskiego.

Jeżeli chodzi o Klimat Mistrzowski, to nasz program szkolenia chcemy realizować właśnie w takim duchu, by to nie wynik był na pierwszym miejscu. Dużą wagę przykładamy przede wszystkim do procesu, do rozwoju. Wychowanie, nauka i rozwój, to główne cele nam przyświecające.
Nie wynik jest dla nas najważniejszy. Ja zawsze powtarzam, że drużyna może przegrać wszystkie mecze, ale to nie oznacza, że coś robione jest źle. Możemy mieć też do czynienia z kwestią odwrotną, że zespół wygrywa wszystkie spotkania i wówczas środowisko jest przekonane, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a tymczasem wcale nie musi tak być. Mamy konkretne wskaźniki w procesie rozwoju zawodnika, na których się opieramy i które badamy uwzględniając kwestie taktyczne, techniczne, mentalne czy motoryczne i to jest dla nas ważniejsze niż wynik. To taki kompas, czy idziemy w dobrym kierunku, czy złym. Stosowne kroki podejmujemy wtedy, gdy widzimy, że zawodnik się nie rozwija, a nie wtedy, gdy przegramy jeden, drugi czy trzeci mecz.
W piłce nożnej, szczególnie jeśli mówimy o dzieciach, nic nie dzieje się z dnia na dzień, czy z tygodnia na tydzień. Niektóre rzeczy potrzebują miesięcy czy lat i my w myśl tej zasady chcemy badać rozwój młodego zawodnika, wprowadzać korekty i dawać mu konkretny feedback.

Wielu rodziców patrzy przez pryzmat sportu profesjonalnego, a naszym zadaniem jest edukowanie ich również pod tym względem, by zrozumieli, że nie wynik jest ważny, ale rozwój ich dziecka. Wiele osób związanych z naszą Akademią, których dzieci u nas trenują, zaczyna w ten sposób patrzeć na tę sprawę i to jest nasz duży sukces.
Wspomniałeś już o zespole rezerw, który ma być swego rodzaju pomostem między Akademią a pierwszym zespołem. Kilku zawodników Akademii miało okazję trenować z pierwszym zespołem, część z nich zadebiutowała w meczach sparingowych. Jak, po tych czterech-pięciu miesiącach rywalizacji z silniejszymi fizycznie zawodnikami, z seniorami w III lidze śląskiej oceniasz rozwój naszych młodych piłkarzy i współpracę na linii sztab pierwszej drużyny – Akademia?
Nasi juniorzy nie mają łatwego zadania, bo pierwsza drużyna zrobiła świetny wynik i ten poziom, to naprawdę najwyższy sportowy poziom w naszym kraju. Chcąc dołączyć do tak poukładanego zespołu, nawet na trening, trzeba sobą „coś” reprezentować i to nie jest łatwe zadanie. Niemniej to jest jeden z naszych celów, żeby ci zawodnicy próbowali pukać do pierwszej drużyny i jak najczęściej obcowali z tym zespołem, podpatrywali starszych kolegów i tak jak powiedziałeś – u nas to się dzieje. Juniorzy byli w tym roku dostrzegani przez sztab szkoleniowy, obserwowani i zapraszani na treningi. Myślę, że to naprawdę dużo. Nikomu z naszej Akademii nie możemy obiecać debiutu w Betclic 1. lidze, ale sama świadomość, że uczestniczą w treningach, grają w sparingach, mają okazję zaprezentować się na tle tak jakościowych zawodników, to bardzo dużo.
Chcemy cały czas rozwijać zespół rezerw, podnosić standardy i docelowo awansować do wyższej ligi po to, by przyszłościowo zawodnicy Akademii mogli podpisywać profesjonalne kontrakty i łapać minuty w oficjalnych meczach.
Rok 2025 się kończy. Jakie plany ma Akademia, jeśli chodzi o nadchodzące dwanaście miesięcy?
Chcemy cały czas się rozwijać na wielu płaszczyznach. Budować Akademię w oparciu o współpracę ze Szkołami Mistrzostwa Sportowego, organizować różnego rodzaju turnieje, wydarzenia, szkolenia, a także brać w nich udział. Oprócz tego chcemy oczywiście trzymać standardy związane z Programem Certyfikacji, budować zespół rezerw jako ten przedsionek sportu profesjonalnego, by za jakiś czas nasz wychowanek mógł trafić do pierwszej drużyny. Wierzymy, że założony przez nas plan i filozofia, którą wyznajemy sprawią, że staniemy się silniejszą Akademią.
Patrząc na to, jak funkcjonujemy jestem przekonany, że nie musimy podejmować radykalnych ruchów, bo zdajemy sobie sprawę, że nasza praca potrzebuje czasu.


